Blog

Minimalizm i aromat starej piekarni.

Wiedeńskie Joseph-Backerei Patisserie Bistro przyciąga klientelę żyjącą w tempie dużego miasta. Kawę piją tu studenci, artyści, yuppies, i oczywiście turyści tacy jak my. Lokal udanie połączył elementy miejskiej stołówki, piekarni i kawowego baru. Wielkie, otwarte w lecie okna wpuszczają głosy i zapachy ulicy. Klienci swobodnie przepływają pomiędzy barem, salą a ogródkiem restauracji umiejscowionym na chodniku. Miejsce wygląda na modne; przecież znajduje się na trasie od centrum do kolorowej kamienicy Hundertwasserhaus.

Lastryko podłóg i blatów może jest optycznie zimne, ale równocześnie daje wrażenie klinicznej czystości lokalu. A to w gastronomii ważna sprawa. Biel ścian dla jednych jest minimalistyczna, innym będzie kojarzyć się z wnętrzem tyrolskiej chaty. Dodatki drewna, słomiany wieniec na ścianie i kolor skórki sprzedawanego chleba łamią chłodne barwy, wprowadzając gości w pogodny nastrój.

 

 

 

 

 

 

 

Zdj. Kuba Wilk