Mija moda na wyposażanie mieszkań w meble z popularnych sieciówek. W wielkim stylu wracają kochane przez jednych, a znienawidzone przez innych meble rodem z PRL.
Oczywiście nie chodzi o każdą byle jaką meblościankę czy krzesło, a o przedmioty zaprojektowane przez czołowych polskich projektantów. Karol Modzelewski, Rajmund Hałas czy Józef Chierowski to nazwiska – zaklęcia dla osób będących za pan brat z najmodniejszymi trendami w wystroju wnętrz.
Przemyślanka Magda Bobko z pasji stworzyła biznes. Kupuje klasyczne meble, odnawia i sprzedaje fanom polskiego dizajnu. A tych jest coraz więcej. Na fali mody na polskie wzornictwo z lat 50. i 60. powstały nawet specjalistyczne sklepy oferujące odrestaurowane sprzęty z tamtego okresu. I nie jest to już tania przyjemność. Meblościanka z lat 60. tych potrafi kosztować 10 tys. złotych, a popularny fotelik 366 Chierowskiego to wydatek rzędu 1500 złotych.
Za modny styl trzeba, jak widać, sporo zapłacić. Aktualny trend podchwyciły już firmy sieciowe oferując nowe meble stylizowane na lata 60-te. Nic nie zastąpi jednak oryginałów, których cena stale rośnie.





